Shibuya vol. 2
Dzisiaj rozpoczęliśmy naszą podzieloną na etapy drogę powrotną. Musieliśmy bowiem wrócić do Tokio, skąd jutro wieczorem mamy lot do Helsinek. Odbyliśmy więc naszą ostatnią i zarazem najdłuższą podróż Shinkansenem. Około 800 kilometrów pokonaliśmy w 4 godziny w bardzo komfortowych warunkach.


Na miejsce naszego ostatniego noclegu w Japonii wybraliśmy Shibuyę, gdyż podczas zwiedzania Tokio to właśnie tutaj czuliśmy się najlepiej. Poza tym w pobliżu jest kompleks sklepów, w tym Nintendo Store, w którym Adrian chciał zrobić jeszcze ostatnie (niezbędne! 😉) zakupy. Nie wzięliśmy jednak pod uwagę, że wtedy byliśmy tu w tygodniu i w ciągu dnia, natomiast teraz przyjechaliśmy w sobotnie popołudnie. Tak więc tłumy ludzi na ulicach i w sklepach szybko zniechęciły mnie do robienia jakichkolwiek zakupów. Adrian złapał tylko kilka rzeczy w Nintendo i postanowiliśmy, że spróbujemy jeszcze jutro od rana. W końcu mamy cały dzień, bo wylot jest dopiero o 21:50 czasu japońskiego.

Nie sposóbw za to narzekać na hotel, gdyż mamy pokój na 26 piętrze i z łóżka możemy cieszyć się wyjątkowym widokiem na miasto.






