Osaka-Hiroszima

Osaka-Hiroszima

Dzisiaj pożegnaliśmy Osakę i udaliśmy się w naszą drugą podróż Shinkansenem, tym razem do Hiroszimy. Na stację w Osace przybyliśmy z prawie godzinnym zapasem czasu, jednak Tosia znalazła sobie zabawę z automatem do napojów. Najpierw skrupulatnie wypytała mnie, do czego służą poszczególne elementy maszyny, a później przez pół godziny udawała, że wrzuca i wyciąga pieniążki oraz wyimaginowany napój 😁. Na jednym z peronów stacjonował jakże gustowny Shinkansen Hello Kitty.

Podróż trwała niespełna półtorej godziny i była równie komfortowa jak poprzednia.

Resztę dnia postanowiliśmy przeznaczyć na odpoczynek i regenerację z uwagi na pochorobowe osłabienie.